Strażacy z Colorado Spring znajdują uwięzione zwierzęta

Opublikowano 10/21/2020
Reklama

Straż pożarna w mieście w Colorado Springs jest przyzwyczajona do częstych telefonów i odbierania zgłoszeń, ale nic nie mogło ich przygotować na to, co się tego dnia w ich karierze wydarzy. Zespół został wezwany na miejsce zdarzenia aby uratować 8 malutkich szczeniaków. Kilka godzin później jednostka zorientowała się, że nie wszystko jest takie, jak im się do tej pory wydawało. Okazało się, że szczeniaki mają w sobie tajemnicę, której nikt nie mógł wcześniej przewidzieć.

Wymagająca praca

Strażacy są nie tylko odpowiedzialni za gaszenie pożarów i inne nagłe sytuacje. Są również wzywani do pomocy w wielu innych najróżniejszych sytuacjach kryzysowych. Czy macie świadomość, że strażacy często pomagają również zwierzętom ktore znalazły się w śmiertelnym niebezpieczeństwie? Sgrażacy ratują zwierzęta z najróźniejszych opresji.

Wymagająca praca

Nie tylko gaszenie pożarów

Oprócz gaszenia pożarów strażacy mają rownież inne zadania niejednokrotnie ratujące życie (nie tylko ludzi). Pomagają również bardzo często w wielu innych sytuacjach. Między innymi są oni wzywani aby pomóc ludziom w radzeniu sobie z niebezpiecznymi materiałami, nagłymi wypadkami medycznymi i sytuacjami kryzysowymi na budowach. Strażacy są naprawdę bardzo cenni dla naszego społeczeństwa. Wspierają służby przy wypadkach samochodowych, zdejmują koty z drzew, i oczywiście gaszą pożary, zajmują się rownież wypadkami z gazem. Strażacy ratują nam niejednokrotnie życie narażając często własne.

Nie tylko gaszenie pożarów

Szybka reakcja jednostki

Aby dotrzeć do ludzi i zwierząt w potrzebie i pomóc im jak najszybciej odział Straży Pożarnej Colorado Springs ma sygnały alarmowe rozmieszczone po całym mieście, we wszystkich jednostkach. W ten sposób mogą dotrzeć do każdej części miasta w ciągu zaledwie 8 minut. W każdej ze swoich siedzib mają cały system alarmowy, co ułatwia ich jak najszybsze reakcje. Strażacy są świetnie przeszkoleni i szybko trafiają do miejsc do których zostali wezwani. Są dodatkowo bardzo odważnymi ludźmi, ktorzy nie zastanwiając się narażą własne żīcie i zdrowie.

Szybka reakcja jednostki

Dobry sprzęt

Żeby móc sprawnie pomóc swoim obywatelom w każdej sytuacji, straż pożarna ma pewność, że posiada najlepszy możliwy sprzęt. Straż Pożarna Colorado Springs może się poszczycić 22 samochodami, 6 ciężarówkami, 3 oddziałami medycznymi i 2 zespołami przeznaczonymi do zajmowania się szkodliwymi substancjami. Ponadto odział ma 11 dodatkowych samochodów czyszczących, samochód z dostawę powietrza, pojazd do odkażania materiałów niebezpiecznych i pojazd z wężem do gaszenia pożarów. Wybrane jednostki są wysyłane na miejsce zdarzenia w zależności od tego jaki rodzaj pomocy jest potrzebny.

Dobry sprzęt

To był normalny dzień

Dzień zaczął się zupełnie zwyczajnie i spokojnie dla oddziału straży pożarnej Colorado Spring. Strażacy spokojnie przyszli do pracy, pili jak co rano kawę i wesoło rozmawiali. Lubili się i poza pracą rownież byli dobrymi znajomymi. Nie mieli pojęcia, że wydarzy się coś ​​przed końcem tego spokojnego dnia, gdyż zupełnie się na to nie zanosiło. Nagle jednak zawył alarm w jednostkach. Kilku strażaków zostało wysłanych na akcję w dość dziwnym celu. Nie do końca zrozumieli o co chodzi na podstawie zgłoszenia. Jak myślicie, co się mogło wydarzyć?

To był normalny dzień

Telefon do jednostki

Jedna z jednostek otrzymała wiadomość o zwierzętach potrzebujących natychmiastowej pomocy. Kilka minut później wysłano zespół na miejsce zdarzenia. Byli jak zawsze bardzo szybcy, tym bardziej, że tym razem usłyszeli, że muszą się spieszyć żeby jak najszybciej pomóc biednym zwierzętom. Nie zdawali sobie sprawy, że akcja ratunkowa będzie tak inna i skomplikowana na tle tych dotychczasowych. Zwykle akcje dotyczące zwierząt były do siebie podobne. Zwykle chodziło o kota, który utknął na drzewie.

Telefon do jednostki

Ostrożność najważniejsza

Jeśli chodzi o ratowanie i pomoc zwierzętom w potrzebie należy w czasie akcji ratunkowych podjąć specjalne środki ostrożności. Zwierzęta mogą się różne zachowywać. Nie można do końca przewidzieć jak zearagują na człowieka pod wpływem stresu. Każde zwierzę reaguje inaczej w obliczu niebezpieczeństwa. Są też takie, którzy mają zachowania agresywne w obliczu zagrożenia. W związku z tym strażacy przestrzegają zasad, tak aby zapewnić zarówno sobie bezpieczeństwo, jak i przestraszonym i nic nie rozumiejącym w opresji zwierzętom. W tym wypadku jednak nie to było problemem.

Ostrożność najważniejsza

Zawsze przygotowani na wszystko

Trzeba zdać sobie sprawę, że strażacy bardzo uważnie musieli wybrać sposób, w jaki przystąpili do tej akcji ratunkowej. Niezależnie od sytuacji najważniejsze jest aby na pierwszym miejscu stawiać zawsze bezpieczeństwo zwierząt. Zespół nie wiedział, z jakim zwierzętami ma do czynienia, więc najważniejsze było zachowanie szczególnych środków ostrożności. Zwierząt nie można przestraszyć ale też nie można narazić siebie na niebezpieczeństwo. Najważniejsza jest dobrze przeprowadzona akcja ratunkowa. Taka aby zakończyła się pełnym powodzeniem.

Zawsze przygotowani na wszystko

Bez strachu

Na początku strażacy nie byli specjalnie zdenerwowani tym wezwaniem. Mieli wieloletnie doświadczenie w podobnych sytuacjach ze zwierzętami i ich ratowaniem. Chociaż zupełnie nie mieli pojęcia, jakie zwierzęta będą potrzebowały pomocy, byli pewni, że poradzą sobie z tą sytuacją bez żadnego problemu. Strażacy byli dobrze przeszkoleni w kierunku pomagania zwierzętom. Mieli też wielkie serce i bardzo kochali zwierzęta. Zresztą w tego typu pracy nie mogło być inaczej. Trzeba mieć wielką empatię aby być strażakiem i pomgać innym, jednocześnie narażając siebie.

Bez strachu

Ocena sytuacji przez straż

Jednostka straży bez wahania ruszyła w stronę samochodu i pojechała na miejsca zdarzenia. Szybko znalazła się w miejscu gdzie znajdowały się biedne zwierzęta. Kiedy dojechali na miejsce okazało się, że zwierzęta są uwięzione w studzience kanalizacyjnej. Na razie sytuacja nie była dramatyczna ale mogła taka się stać na przykład jeśli spadłby deszcz. Gdyby zaczęło padać, sytuacja zwierząt stałaby się naprawdę beznadziejna. Zwierzęta zapewne szybko by się utopiły i nie miałyby żadnej szansy na uratowanie. Były za małe aby się ze studzienki wydostać bez specjalnej pomocy.

Ocena sytuacji przez straż

Czas szybko mija

W przypadku kiedy nie spadnie nagle wielki deszcz zwierzętom nie grozi bezpośrednie niebezpieczeństwo. Mimo to strażacy zdawali sobie sprawę, że ważne jest aby szybko działać. Studzienka była nie tylko ciemna i głęboka, ale również temperatura w niej bardzo bardzo niska. Było oczywiste, że strażacy muszą działać naprawdę bardzo szybko. Musieli natychmiast znaleść rozwiązanie sytuacji i zdecydować co dalej robić. Serce im pękało kiedy zobaczyli te małe uwięziona stworzonka. Natychmiast chcieli im pomóc i wyjąć je stamtąd.

Czas szybo mija

Szybka narada straży

Jednostka straży zdała sobie sprawę, że zwierzęta są naprawdę bardzo małe i nie są w stanie wydostać się same ze studni. Nie była aż tak głęboka, ale zwierzęta i tak by nie miały szansy z niej same wyjść. Zespół podjął decyzję aby wysłać jednego lub dwóch mężczyzn z jednostki na dół studni, aby wyciągnęli szybko zwierzęta. Jednostka zaczęła się przygotowywać do ratowania tych małych istot. Na szczęście w tym wypadku nie narażali własnego życia a często w ich pracy przecież tak bywa.

Szybka narada straży

Pierwsze wrażenie straży pożarnej

Strażacy postanowili najpierw pracować razem, tak aby podnieść kratkę od studzienki. Była bardzo ciężka, ale w końcu udało im się ją otworzyć. Otwarcie studzienki umożliwiło zejście potem dwóm z nich na dół. Słyszeli z dołu wydobywające się piszczenie małych, biednych zwierząt. Uświadomili sobie, że mają tu do czynienia z naprawdę małymi zwierzątkami. Zespół zaczął się zastanawiać co one tam robią i jak do cholery się dostały do środka. Przerażał ich fakt, że mógł je ktoś tam bezdusznie wrzucić.

Pierwsze wrażenie straży pożarnej

Bezdomne zwierzęta

Według jednostki straży nie było żadnego innego wytłumaczenia dla którego te małe zwierzęta znalazły się w studzience deszczowej. Byłoby bardziej normalne, gdyby znajdowały się po prostu porzucone na ulicy. Na ulicę często ludzie wyrzucają zwięrzęta bądź sama ich matka je porzuca. Ta studzienka znajdował się bardzo daleko od jakiegokolwiek lasu. Strażacy zastanawiali się dlaczego matki nie było tam z nimi. Trochę ich dziwiła ta cała sprawa i nie mogli znaleść racjonalnego wytłumaczenia jak się tam znalazły.

Bezdomne zwierzęta

Porzucone na śmierć

Strażacy nadal nie byli do końca pewni, jakie właściwie zwierzęta są uwięzione w studzience. Musieli najpierw ustalić układ studzienki a w niej przebieg układu kanalizacyjnego. To im pomogłoby w kontynuowaniu akcji ratunkowej, tak aby przebiegła jak najsprawniej. Poza tym mieli świadomość, że jeśli była tam wcześniej ich matka to być może strażacy ją tak wystraszyli, że po prostu szybko uciekła. A w drugim możliwym scenariuszu może jest niedaleko i w obronie dzieci zaatakuje jednostkę strażaków.

Porzucone na śmierć

Ciężka sytuacja

Mężczyźni ze straży nie mogli uwierzyć w to, że te młode zwierzęta w ogóle jeszcze żyły. Studzienka był pełna brudu i śmieci a stworzenia nie miały dostępu do wody czy jedzenia. Dodatkowo było w niej zimno. Wejście do niej było bardzo trudne dla strażaków. Po pierwsze zrobić to tak aby nie uszkodzić zwierząt było nie lada wyzwaniem. Po drugie ciężko im było patrzeć na to, że jest im tak zimno i nie mają dostępu do jedzenia. Zespół nie był pewien, czy wszystko skończy się dobrze, ale należało jak najszybciej działać aby im pomóc.

Ciężka sytuacja

Delikatna sprawa

Strażacy wiedzieli, że muszą być bardzo ostrożni i muszą bardzo uważać na to, co robią. Gdyby matka była w pobliżu oczywiście ratowałaby swoje dzieci. Ale strażacy wiedzieli, że matka może wrócić i porzucić dzieci, jeśli strażacy je nawet dotkną. Obcy zapach powoduje, że matki zwierząt uważają je za obce i nie chcą się nimi więcej zajmować. Dlatego gdy znajdziemy małego kota najlepiej wziąć go przez rękawiczki i udać się z nim do weterynarza. Strażacy musieli natychmiast podjąć decyzję co robić i jaką objąć strategię w ratowaniu zwierząt. Nie mieli za wiele czasu.

Delikatna sprawa

Bardzo stresujący moment

Strażacy wciąż nie byli pewni, z jakimi zwierzętami mają w zasadzie do czynienia. Wydawało im się, że są to malutkie pieski, ale nie byli tego do końca przekonani. W ustaleniu tego utrudniał fakt braku matki ich matki w pobliżu. Trudno było ustalić najlepszy sposób działania, ale maluchy potrzebowały pomocy tak szybko, jak to tylko możliwe. Strażacy w końcu podjęli wspólnie decyzję i zabrali się do działania i ratowania zwierzątek. Nie było czasu aby czekać. Maleństwa natychmiast potrzebowały ich pomocy.

Bardzo stresujący moment

Szybka decyzja straży

Mężczyźni musieli podjąć trudną decyzję. Czy może powinni po prostu zostawić tam zwierzęta mając nadzieję, że matka po nie sama wróci? A może jednak powinni po prostu wziąć sprawy w swoje ręce, skoro matki nigdzie nie widzieli? Byli świadomi, że maluchy potrzebują szybkiej takiej czy innej pomocy. Jedyne, co musieli jeszcze ustalić, to dowiedzieć się, jakie to były zwierzęta. Co chyba było kluczową sprawą. Tak czy inaczej musieli je potem zabrać do weterynarza, natychmiast dać im jeść i pić.

Szybka decyzja straży

Dochodzenie służb

Zespół straży wciąż nie był w stanie ustalić, co to za zwierzęta. Zorientują się dopiero gdy wyciągną je ze studzienki. Jeśli są zwierzętami domownikami, potrzebują większej pomocy ze strony służb. Strażacy zdawali sobie sprawę, że dzikie zwierzęta mają większe szanse na przeżycie. Są bardziej przyzwyczajone do bycia bez matki i przebywania w dzikiej naturze.

Dochodzenie służb

Na ratunek

Strażacy założyli na ręce szczelne rękawiczki, aby nie zostawić zapachu na małych zwierzętach. Położyli także prześcieradło obok wejścia do studzienki kanalizacyjnej tak aby zwierzaki po uwolnieniu mogły zostać tam położone, tak aby nie spotkała je jeszcze większa krzywda oraz po to żeby nie przesiąkły innymi zapachami. Jest to ważne w razie gdyby pojawiła się ich matka. Strażacy mieli nadzieje, że tak się stanie i, że matka nie porzuci swojego miotu przez ich dobre intencje i pomoc.

Na ratunek

Pierwsze zwierzaki

Dwóch strażaków weszło do studzienki i ostrożnie podnieśli jedno z małych zwierząt a następnie wyjęli ze studzienki kanalizacyjnej. Zespół był zszokowany, widząc, jak małe były to zwierzęta. Musiały mieć dosłownie kilka dni. Kiedy położyli je na prześcieradle stworzenia zaczęły się przewracać na wszystkie strony. Wyglądało to tak jakby były zadowolone, ze wreszcie są na wolności i widzą światło dzienne. Strażacy przyjrzeli się stworzeniu i upewnili, że jest to mały szczeniak. Nie mogli się przestać zastanwiać co one tam robią.

Pierwsze zwierzaki

Najlepsi przyjaciele człowieka

Po wyjęciu pierwszego szczeniaka strażacy w końcu zrozumieli, co to były za zwierzątka. Były to po prostu dopiero nowo narodzone szczeniaki. Zespół nie miał pojęcia, jak się tam dostały, ale było całkiem jasne, że specjalnie ktoś je tam wrzucił. Ludzie są jednak potworami, myśleli. Nie dość, że chcieli się pozbyć tych piesków to jeszcze w tak bestialski sposób. Jest to potworne i powinno być karane. Strażacy się cieszyli, że przybyli na czas aby im pomóc.

Najlepsi przyjaciele człowieka

Smutna historia

Jednostce straży trudno było uwierzyć w to wszystko. To co właśnie ukazało się ich oczom było wprost niewiarygodne. Po pierwsze zastanawiali się, czy jest możliwe, że ktoś je tam wrzucił. W końcu ludzie często porzucają zwierzęta, a właściciele pozbywają się ich, kiedy już ich nie chcą w swoich domach. Jak można jednak wyrzucić takie maleństwa? Czy nie lepiej było je po prostu rozdać ludziom? Strażakom się nie mieściło w głowie, że ludzie są tak zupełnie pozbawieni uczuć i kręgosłupa moralnego.

Smutna historia

Koszmarna prawda

Zespół straży miał nadzieję, że w tym wypadku tak nie jest i znalazły się tam przypadkiem. Jednak było to mało pradopodobne aby same tam wpadły. Strasznie to smutne i przykre. Strażacy postanowili przyspieszyć akcję ratowania szczeniaków. Chcieli tylko zapewnić im jak najszybciej bezpieczeństwo i zabrać je do weterynarza a następnie dać im jeść i pić. Nie mogli się doczekać, aż wyjmą wszystkie szczeniaki i będą mogli je nakarmić. Pomyśleli nawet, że nawet mogli porozdawać psiaki po jednostkach straży pożarnych.

Koszmarna prawda

Reklama